16.04.2015 Wersja do druku

Spektakl terrorystyczny

"Sprawa Gorgonowej" Jolany Janiczak w reż. Wiktora Rubina w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie. Do e-teatru pisze Marcin Kościelniak.

słaba krytyka Recenzję "Sprawy Gorgonowej" Jolanty Janczak i Wiktora Rubina oddałem do druku dwa dni po obejrzeniu premiery, 30 marca. Ukazała się po dwóch tygodniach, w bieżącym numerze "Tygodnika Powszechnego" (15 kwietnia). Czasem bywa tak, że recenzja napisana i oddana do druku zaraz po premierze (to rutynowy tryb publikacji w tygodnikach) nie męczy, bo i spektakl wydaje się sprawą zamkniętą. Czasem jednak spektakl klinuje się w głowie, rośnie, wirusuje i nie daje spokoju, szczególnie kiedy ma się poczucie, że nie doceniło się jego potencjału, nie dostrzegło czegoś, co jest istotne, decydujące. To przypadek "Sprawy Gorgonowej". "Sprawa Gorgonowej" nie jest dziełem doskonałym i właśnie dzięki temu bardzo ciekawym - pod warunkiem, że widz zamiast poddawać się aurze i autorytetowi twórców lubi przyglądać się założeniom, sprawdzać je, poddawać w wątpliwość. "Sprawa Gorgonowej" świetnie się do tego nadaje: jako spektakl złożony i ek

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Marcin Kościelniak

Data:

16.04.2015

Realizacje repertuarowe