14.03.2002 Wersja do druku

Spektakl bez błysku

PRZEZ DŁUGOŚĆ SALI ciągnie się pomost żywcem przypominający bulwar z Sankt Petersburga. Kołyszą się stylowe latarnie dające mdłe światło. Szarość promenady przypomina cmentarną aleję albo drogę donikąd. Po bokach ustawione są drewniane ławki, na których posiadają nieliczni przechodnie. Pomost prowadzi w głąb pustawej sceny, przesłoniętej ciemnymi ścianami z przerwą w środku, może na szerokość człowieka. Sączy się przez nią równie mdlę światło. Co jakiś czas ściany rozsuwają się i ukazują się w poszczególnych scenach osoby dramatu. Posępne, groteskowe lub świetliste, jak to zwykle u Dostojewskiego. W takiej scenografii i atmosferze toczy się akcja "Idioty" w Teatrze Słowackiego w Krakowie. Adaptacja dokonana przez Barbarę Sass opiera się na zestawieniu scen budujących akcję, raz realistycznych, innym razem umownych. Przesiąkniętych oszczędną narracją księcia Myszkina, innym razem gwałtownych, na granicy burdy, jak wtargni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Spektakl bez błysku

Źródło:

Materiał nadesłany

Trybuna nr 62

Autor:

Marian Toporek

Data:

14.03.2002

Realizacje repertuarowe