Krzysztof Haładus, polityk z Sosnowca, twierdzi, że mieszkańcy Śląska niechętnie odwiedzają tutejszy teatr, ponieważ w jego nazwie pojawia się Zagłębie
Zdaniem Haładusa, kiedyś miejskiego radnego, dziś szefa tutejszych struktur ugrupowania Polska Jest Najważniejsza, na nazwę sosnowieckiego teatru trzeba spojrzeć z perspektywy katowiczanina czy chorzowianina. - Nie mówię, że Zagłębie to brzydka nazwa, ale teatr powinien odwoływać się do widzów z całego województwa. Dlatego uważam, że nazwa ma wpływ na frekwencję w tym miejscu. Z marketingowego punktu widzenia dobrze byłoby ją zmienić - dodaje. Na jaką? Haładus nie chce niczego przesądzać, ale nie ukrywa, że zależy mu na debacie na ten temat. Zbigniew Leraczyk, dyrektor Teatru Zagłębia, mówi, że podobne propozycje pojawiały się już w przeszłości. - Właścicielem teatru jest jednak miasto. To ono ma decydujące zdanie. Nie zgadzam się, że nasza nazwa kogoś zniechęca czy straszy. Mamy widzów z całego województwa, ale przyjeżdżają do nas też osoby z Małopolski czy województwa opolskiego. Zmiana nazwy liczby widzów nie zmieni - dodaje