Logo
Aktualności

Sosnowiec. Farsa Cooneya na nowo. Premiera „Lady Mayday” w reżyserii Artura Barcisia w Teatrze Zagłębia

25.02.2026, 15:00 Wersja do druku

W sobotę w Sosnowcu odbędzie się premiera spektaklu „Lady Mayday” w reżyserii Artura Barcisia. To nowa inscenizacja znanej farsy, w której klasyczny schemat podwójnego małżeństwa został odwrócony – tym razem podwójne życie prowadzi kobieta.

fot. mat. teatru

W sobotę w Szkole Muzycznej w Sosnowiec odbędzie się premiera spektaklu „Lady Mayday” w reżyserii Artura Barcisia. Przedstawienie przygotował Teatr Zagłębia. To nowa interpretacja farsy autorstwa Raya Cooneya w adaptacji Michaela J. Barfoota.

Reżyser podkreślił, że choć tekst należy do klasyki światowej farsy, w tej wersji punkt wyjścia został odwrócony. Zamiast taksówkarza prowadzącego podwójne życie, w centrum wydarzeń znajduje się kobieta – taksówkarka mająca dwóch mężów.

- To zmienia układ napięć i relacji między bohaterami – zaznaczył Barciś. Dodatkowe komplikacje wprowadza postać sąsiada, a także kontekst obyczajowy epoki.

Akcja została przeniesiona do Londynu lat 60. XX wieku. Jak wyjaśnił reżyser, wybór czasu i miejsca nie jest przypadkowy. W 1967 roku w Anglii zniesiono penalizację homoseksualizmu, co – jak wskazał – pozwala wprowadzić do dialogów i sytuacji scenicznych wątki, które w innych realiach historycznych nie miałyby uzasadnienia.

- To, że akcja toczy się w latach 60., wpływa nie tylko na relacje między postaciami, ale również na scenografię i warstwę muzyczną – powiedział.

Istotnym elementem spektaklu jest muzyka amerykańskiego wokalisty Bobbiego Vintona, artysty o polskich korzeniach. W przedstawieniu wykorzystano m.in. jego przebój „Blue Velvet”. Utwory z epoki budują klimat i rytm scen zbiorowych, w tym jednej z otwierających sekwencji choreograficznych, w której – jak opisał reżyser – dwaj bohaterowie równolegle oczekują na powrót żony, nie zdając sobie sprawy z istnienia drugiego mieszkania i drugiego męża.

Barciś podkreślił, że zależało mu, aby uniknąć dosłowności i przerysowania charakterystycznego dla farsy. - Chciałem, żeby to była przede wszystkim dobra komedia – tłumaczył. Odwołał się przy tym do zasady przypisywanej Woody'emu Allenowi, że komedia jest tragedią, która przydarzyła się komuś innemu. W jego ocenie warunkiem skuteczności gatunku jest pełna powaga aktorów wobec scenicznej sytuacji.

Reżyser zwrócił uwagę na współpracę z zespołem. Jak mówił, przystępując do pracy, ma gotową wizję całości i dąży do jej konsekwentnej realizacji.

- Miałem tę przyjemność, że wszyscy mi ufali. Nie traciliśmy czasu na rozwiązywanie niepotrzebnych kwestii – ocenił. Dodał, że komedia, mimo popularności wśród widzów, rzadko bywa traktowana priorytetowo przez krytykę, choć sam reżyseruje ją od trzech dekad.

Do realizacji projektu doszło z inicjatywy wicedyrektora teatru Jacka Jabrzyka, który zaproponował Barcisiowi przygotowanie komedii dla sosnowieckiej sceny. Koncepcję plastyczną opracował Wojciech Stefaniak. Scenografia zakłada równoległe istnienie dwóch mieszkań na jednej scenie, z wyraźnie wyodrębnioną przestrzenią wspólną. Poszczególne sceny rozgrywają się symultanicznie, co – według twórców – wzmacnia tempo i precyzję komicznych sytuacji.

Premiera odbędzie się 28 lutego o godz. 18.00. Spektakl ma pozostać w repertuarze przez kolejne sezony, a teatr nie wyklucza prezentacji gościnnych poza Sosnowcem.

Źródło:

PAP

Sprawdź także