27.05.2006 Wersja do druku

Sopot. Pokoleniowe "Drapacze chmur"

- "Drapacze chmur" to opowieść o poszukiwaniu swojego kawałka nieba na ziemi i o problemach, które to uniemożliwiają - opowiada o nowej premierze teatru Zielony Wiatrak Bartosz Frankiewicz, współautor tekstu i aktor występujący w widowisku.

Pierwotnie "Drapacze chmur" miały być monodramem. Tekst napisał Frankiewicz, młody (rocznik 1979) poeta i wieloletni aktor Zielonego Wiatraka. - Traktowałem to trochę jak eksperyment - opowiada. - Wcześniej nie ośmieliłem się pisać dla teatru. Robiłem pewne przymiarki, ale nie skończyłem tych tekstów. Wolałem wiersze, są krótsze, a ja jestem leniwy. "Drapacze chmur" napisane są bardzo poetyckim językiem, byłem ciekaw, jak on zabrzmi na scenie. Poza tym teatr, mimo swej elitarności, jest bardziej popularny niż poezja, a ja miałem coś ważnego do powiedzenia. Tekst zacząłem pisać w Londynie, gdzie przez cztery miesiące pracowałem jako pomocnik kucharza. Po ukończeniu tekstu Bartosz Frankiewicz dał go do przeczytania Markowi Brandowi, założycielowi i reżyserowi Wiatraka. - "Drapacze chmur" dotyczą otaczającej nas rzeczywistości, opowiadają o mechanizmach, przede wszystkim politycznych i społecznych, które sprawiają, że Polacy uciekają z kraju

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Trójmiasto nr 123

Autor:

Mirosław Baran

Data:

27.05.2006