Premiera "Łysej śpiewaczki" odbyła się na deskach sopockiej sceny kameralnej latem ubiegłego roku. Reżyser - Grzegorz Chrapkiewicz i aktorzy, wszyscy - absolwenci krakowskiej PWST przygotowali spektakl dla uczczenia pięćdziesięciolecia swojej macierzystej uczelni. Przyznać trzeba, że jedną z najsłynniejszych sztuk Ionesco, zaliczanego powszechnie do grona "ojców" teatru absurdu zrealizowano w Sopocie kładąc szczególny nacisk na wielorako eksponowane przejawy komizmu. Zdecydowanie jednak nie wszystkie partie tego spektaklu określić by można jako lekkostrawne. Dwie pary małżeńskie (Ewa Kasprzyk, Krzysztof Matuszewski oraz Dorota Kolak i Grzegorz Gzyl) przeciągające między sobą nić alogicznej, nonsensownej konwersacji podrygują w kostiumach autorstwa Łucji i Bruna Sobczaków. Kto może, ten się rzuca w otchłań sporych rozmiarów otomany (główny element scenografii). Niespodzianką nad niespodzianki jest zaś postać służącej państwa Smith w wykona
Tytuł oryginalny
Sopocki Ionesco
Źródło:
Materiał nadesłany
Głos Wybrzeża nr 260