EN
30.03.2015 Wersja do druku

Sońka. Potworne ryzyko sceniczne

"Sońka" Ignacego Karpowicza w reż. Agnieszki Korytkowskiej-Mazur w Teatrze Dramatycznym w Białymstoku. Pisze Monika Żmijewska w Gazecie Wyborczej - Białystok.

Trochę kiczu, trochę szmiry, trochę bajki. Małej ojczyzny, krwi i moczu - jak chciał Igor z Warszawy - trochę też. Nawet rewii kawałek się zmieścił, nawet anielski esesman. I, o dziwo... taki przekładaniec ma sens. Pod warunkiem że przyjmie się reguły inscenizacyjnej gry i zabawę konwencją. Na scenie białostockiego Teatru Dramatycznego - długo wyczekiwana "Sońka" Ignacego Karpowicza. Wyrwana Warszawie (chciały mieć ją u siebie dwa teatry), zaadaptowana przez autora, wyreżyserowana przez Agnieszkę Korytkowską-Mazur. Najbardziej podlaska powieść Karpowicza, zbudowana wokół dwóch zdań, które kiedyś usłyszał od malarza Leona Tarasewicza, o jednej takiej, tutejszej, która miała Niemca. Nie zwykłego Niemca, dodajmy, ale oficera SS, który przybył z wojną do zawieszonej w innym świecie Słuczanki i Królowego Stojła. Romans wybuchł z niezwykłą siłą, trwał kilka tygodni, przemienił życie Sońki i ją samą na zawsze. Czy taka miłość dw

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sońka. Potworne ryzyko sceniczne

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Białystok nr 74 online

Autor:

Monika Żmijewska

Data:

30.03.2015

Realizacje repertuarowe