19.09.2019 Wersja do druku

Smutny cyrk

Bernhard pokazuje jak jedna osoba może osaczyć i uzależnić od siebie grupę - o spektaklu "Siła przyzwyczajenia (Cyrk egzystencjalny)" Thomasa Bernharda w reż. André Hübnera-Ochodlo w Teatrze im. Mickiewicza w Częstochowie pisze Paweł Kluszczyński z Nowej Siły Krytycznej.

Sztuka Thomasa Bernharda "Siła przyzwyczajenia" jest poświęcona jednemu dniu z życia trupy cyrkowej, ale przedstawia go tak, że mamy poczucie obcowania z kwintesencją losu człowieka. Stąd zapewne podtytuł dodany przez reżysera - "(Cyrk egzystencjalny)". André Hübner-Ochodlo utrzymuje spektakl w konwencji komedii, narzuconej przez autora, którą w istocie sztuka nie jest. To tragedia, nie ma tu miejsca na pozytywne dopowiedzenie losu bohaterów. Koniec zwiastuje przelew krwi albo trwanie w stagnacji. Komedią premiera Teatru im. Adama Mickiewicza w Częstochowie (przygotowana we współpracy z Teatrze Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie) jest o tyle, że obfitość złych emocji nie przytłacza widowni. Bernhard pokazuje jak jedna osoba może osaczyć i uzależnić od siebie grupę. Tym człowiekiem jest dyrektor cyrku - Caribaldi (Michał Kula). Jego celem jest dojście do perfekcji w sztuce, za wszelką cenę. Należy ćwiczyć bez ustanku, to słowa, które częs

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Smutny cyrk

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Paweł Kluszczyński

Data:

19.09.2019

Tematy w toku