"Między nami dobrze jest" w reż. Grzegorza Jarzyny w TR Warszawa. Pisze Izabela Smolińska dla portalu www.ksiazeizebrak.pl.
Sztuka Masłowskiej to więc coś znacznie szerszego, aniżeli tylko socjologiczny raport oparty na badaniach GUS-u. Tematyka dramatu Doroty Masłowskiej wystawianego na deskach TR Warszawa nie odbiega znacząco od poprzednich dzieł jednej z bardziej utalentowanych i oryginalnych pisarek młodego pokolenia. Tak jak w "Wojnie polsko-ruskiej" i "Pawiu królowej" Masłowska powraca do znajomych wątków bogactwa, pop kultury i "Polski B". Tyle że jest to próba jakby bardziej świadoma i pogłębiona. Oto, na naszych oczach, Masłowska dorasta. Dorasta, dojrzewa i poważnieje, przez co opisywane przez nią problemy zmagania się z polską codziennością wydają się być jeszcze cięższe i bardziej przytłaczające, niż miało to miejsce do tej pory. Zwłaszcza, że pisarka umieszcza je w komórce najbardziej dla wszystkich polskich Polaków świętej i nietykalnej, czyli w rodzinie, w której wzięte zostają na sceniczny dramaturgiczny warsztat kobiety z trzech pokoleń: babc