W Teatrze Rondo będzie się można wygodnie rozsiąść. Niewygodne, twarde drewniane klocki zastąpiły miękkie krzesła.
Publiczność, która przychodzi na spektakle do słupskiego Ronda wreszcie nie będzie już musiała narzekać na bóle pleców. Wymiana siedzisk to kolejny i ostatni etap trwającej od trzech lat modernizacji słupskiego teatru. Wcześniej wymieniono tam podłogę na scenie, instalację elektryczną. Zamontowano również klimatyzację. - Kubiki były w teatrze przez ostatnie 22 lata - mówi Jolanta Krawczykiewicz, szefowa Ronda. - Tworzyły one atmosferę i często były wykorzystywane jako elementy scenografii. Niestety, publiczność już po kwadransie siedzenia odczuwała bóle pleców i kręgosłupa. Wszystko przez to, że nie było się o co oprzeć. Teraz już jest, ale zamiana kubików na krzesła spowodowała, że na widownię wejdzie mniej osób. Nie 120, a jedynie 80. - Krzeseł kupiliśmy 120 i w razie potrzeby będziemy dostawiać ich więcej. Ale odbędzie się to kosztem zmniejszenia sceny - mówi Jolanta Krawczykiewicz. - Będzie je też można dowolnie prz