06.02.2019 Wersja do druku

Słowo i inne problemy

"Imię róży" wg Umberto Eco w reż. Radosława Rychcika w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie. Pisze Joanna Raba w Teatrze dla wszystkich.

Umberto Eco umieścił w tytule swojej powieści "różę", ponieważ podobał mu się rozległy zakres tego słowa. Cała powieść właśnie w ten sposób została skonstruowana - wielopoziomowo. Autor przetykał sprawę kryminalną dyskursami teologicznymi i historycznymi. Niestety, w reżyserii Radosława Rychcika Imię róży nie zachowało tej głębi - wyszło płytko. Największym problemem spektaklu wydaje się próba przeniesienia tak dużego nakładu tekstu (mimo że znacznie skróconego) na materię teatru. Ilość nieustannie płynących słów przytłoczyła zarówno widzów, jak i samych aktorów. Większa część przedstawienia brzmiała jak próba stolikowa, przez co ciężko było śledzić w tym sztywnym gąszczu już samo dochodzenie Wilhelma (Rafał Dziwisz), nie mówiąc o dyskursach, które przeprowadzał w swojej powieści Umberto Eco. Niewiele elementów sprawiało wrażenie kompatybilnych. Tekst był pośpiesznie, a nawet niewyraźnie wyrzucany przez ak

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Słowo i inne problemy

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr dla Wszystkich online

Autor:

Joanna Raba

Data:

06.02.2019

Realizacje repertuarowe