22.06.2018 Wersja do druku

Słowak po berlińsku

"Czarne papugi" Alejandra Moreny Jashésa w reż. Michała Borczucha w Małopolskim Ogrodzie Sztuki w Krakowie. Pisze Maciej Stroiński.

Motto: "You're supposed to be standing in random places, looking away like you don't care" ("South Park", sezon 7, odcinek 9). Polski teatr tzw. krytyczny mentalnie powstaje niejako w Berlinie. Oglądasz spektakle eksterytorialnie, bo niby w Słowaku, ale feeling jest, że jakby w Volksbühne przed zmianą dyrekcji, jakby w Schaubühne, w HAU na Kreuzbergu albo lepiej: w Gorkim. Albo jeszcze lepiej: w Giessen. I właśnie MOS, Małopolski Ogród Sztuki, jest berlińską filią "Teatru w Krakowie". Pomysł na ten wielosceniczny kompleks teatralny polega na tym (jeśli na tyłach umieścimy MOS-a, a na przedzie scenę przy placu Świętego Ducha): z tyłu liceum, z przodu muzeum. Imitacyjność polskich elit twórczych to chyba prawdziwa teza, a nie, jak kiedyś myślałem, prawicowa. Wiecie, o co chodzi z tą "jawną opcją niemiecką" w polskim teatrze krytycznym. O te wydarzenia okołokurwaperformatywne, multimedialne, polisensoryczne, "na granicy", "na przecięciu", te krea

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Maciej Stroiński

Data:

22.06.2018

Realizacje repertuarowe