23.05.2014 Wersja do druku

Słowacki daleko w tle, a twórcy sobie

"Balladyna" w reż. Krzysztofa Garbaczewskiego z Teatru Polskiego w Poznaniu na 39. Opolskich Konfrontacjach Teatralnych Klasyka Polska. Pisze Iwona Kłopocka w Nowej Trybunie Opolskiej.

39.0KT. Garbaczewski i Cecko przepisali "Balladynę" na szokujący happening. Przepisywanie klasyki to bardzo chętnie w ostatnich latach stosowana przez młody teatr metoda dobierania się do dzieł literackiego kanonu. Polega ona reinterpretacji pierwowzoru, której celem jest wydobycie znaczeń i sensów odnoszących się do współczesnej rzeczywistości, a niedostrzeganych wcześniej. Przepisujący klasykę twórcy przestawiają sceny oryginału, przenoszą akcenty, wprowadzają cytaty z innych utworów, łączą język archaiczny ze współczesnym, mieszają kategorie estetyczne. Słowem - tworzą wariację na temat. Taką wariację na temat "Balladyny" zaproponował nam wczoraj Krzysztof Garbaczewski. Nie oglądaliśmy dobrze nam znanej tragedii Słowackiego, ale utwór napisany przez stale współpracującego z Garbaczewskim dramaturga, Marcina Cecko. Schemat wydarzeń z grubsza przypomina to, co znane. Jest siostrzana zazdrość, straszliwa zbrodnia I tyle. Reszta nowa

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Słowacki daleko w tle, a twórcy sobie

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Trybuna Opolska nr 118

Autor:

Iwona Kłopocka

Data:

23.05.2014

Realizacje repertuarowe
Festiwale