23.04.2019 Wersja do druku

Słaby rok czy słabi my lalkarze, a może - my reżyserzy?

W środowisku studentów lalkarzy znowu wrze. Co roku temperaturę podnosi łódzki Festiwal Szkół Teatralnych, który za dwa tygodnie odbędzie się już po raz 37. Tym razem dyskusję wywołał spektakl dyplomowy studentów Wydziału Lalkarskiego wrocławskiej filii Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie "Słaby rok" w reżyserii Martyny Majewskiej - pisze Marek Waszkiel na swoim blogu.

>>Dyplom "Słaby rok" - piszą wrocławscy studenci w szeroko upowszechnionym w sieci liście - nie jest spektaklem 'lalkowym' w klasycznym rozumieniu. Korzystamy w nim jednak z umiejętności i kompetencji, jakie nabyliśmy w trakcie studiów właśnie na Wydziale Lalkarskim. Spór o to, czy "Słaby rok" jest spektaklem lalkowym jest de facto sporem o definicję i wizję teatru. Jako młodzi artyści uważamy, że konserwatywne postrzeganie Wydziału Lalkarskiego jest dla nas krzywdzące i ograniczające. Nie można zmusić artysty do wyboru konkretnych środków wyrazu. Bunt zawsze będzie oczywistym następstwem. Wydział Lalkarski potrzebuje reformy, a my odmawiamy bycia kolejnym pokoleniem, które poddaje się tradycyjnemu już wykluczeniu. Znamienne jest to, że nie walczymy nawet o oficjalne uczestnictwo w konkursie dyplomów. Nam nie wolno nawet pokazać się w nurcie 'off'. Osobą jednoznacznie rozstrzygającą w naszej sprawie jest Pani Rektor Dorota Segda. Szanujemy i cenimy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Słaby rok czy słabi my lalkarze, a może - my reżyserzy?

Źródło:

Materiał własny

marekwaszkiel.pl

Autor:

Marek Waszkiel

Data:

23.04.2019