18.05.2018 Wersja do druku

Skisłem

"Wesele: Wyspiański - Malczewski - Konieczny" w reż. Włodzimierza Staniewskiego w OPT Gardzienice, gościnnie w Starym Teatrze w Krakowie. Pisze Maciej Stroiński.

Ustaw pralkę na tysiąc obrotów, na godzinę wirowania i patrz się na to. Albo zobacz "Wesele" w reżyserii Staniewskiego, będzie to samo. Karuzela na full speedzie, wszystkie dzieci już rzygają, ale się zacięło! Gardzienice zacięły się mniej więcej w pierwszej połowie lat 80. i są rozwiązaniem dowolnego zadania z fizyki na siłę bezwładu. Dawno już słyszałem, że ich produkcja to tetryckie grafo, ale człowiek nie uwierzy, póki nie zobaczy. Na scenie grafo, na widowni tetra, razem daje - sukces. Bo każda kupa znajdzie swoją muchę. Powiedziałbym, że kogoś tu pogieło, ale sami tak mówią: "Obłęd jakiś... Tak, to obłęd. Jest to utwór o obłędzie, choć lepiej powiedzieć - o obłędności (ileż znaczeń w tym słowie!). "Wesele" postawione na obłędzie!". Fragment "Noty reżyserskiej", którą polecam w całości dla podniesienia samooceny. Gorzej na pewno nie piszesz. Krzyczą i drgają w zaparte. Wykonawcy amatorzy wiedzą, że ma być szybko i

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Skisłem

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Maciej Stroiński

Data:

18.05.2018