EN
3.03.2014 Wersja do druku

Skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy

"Dziady" w reż. Michała Zadary w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Pisze Aleksandra Sowa w serwisie Teatr dla Was.

Zabranie się za mickiewiczowskie "Dziady", za próbę reinterpretacji i wystawienia na scenie tego "arcydramatu" to ogromne ryzyko. Dzieje się tak przede wszystkim z powodu legendy wyrosłej z paradygmatu romantycznego, która sprowokowała skamieniałe przeświadczenia na temat tekstu i wyświechtane ścieżki interpretacyjne, o których uczymy się (zbyt wcześnie) w szkole i niekoniecznie poddajemy głębszej refleksji. Dodajmy to tego wybitne, XX-wieczne inscenizacje dzieła, naznaczone politycznym zaangażowaniem i będące wręcz narzędziem walki z systemem. Ciężko się nie zniechęcić, jako reżyser, dyrektor, aktor, scenograf, i ogólnie człowiek teatru, który musi zmierzyć się z tym dziedzictwem. Michał Zadara postanowił być pierwszym odważnym i wymyślił, że nie tylko wystawi "Dziady", ale nie skróci tekstu ani o zdanie, nie doda nic od siebie i w efekcie pokaże na scenie cały tekst Mickiewicza. Finał tego fenomenalnego projektu będzie można oglądać

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Skąd przychodzimy i dokąd zmierzamy

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr dla Was

Autor:

Aleksandra Sowa

Data:

03.03.2014

Realizacje repertuarowe