04.10.2013 Wersja do druku

Siła Mistrza

Spektakl, który jeszcze kilka lat temu określiłabym mianem mistrzowskiego, nie absorbuje tak, jak tego oczekiwałam - o "Mistrzu i Małgorzacie" w reż. Wojciecha Kościelniaka w Teatrze Muzycznym Capitol we Wrocławiu pisze Agnieszka Serlikowska z Nowej Siły Krytycznej.

Teatr Muzyczny Capitol po ponad dwóch latach tułaczki powraca do swojej siedziby. Przez ten czas nie próżnował. Spektaklami takimi jak "Frankenstein" w reż. Wojciecha Kościelniaka, "Jerry Springer - The Opera" w reż. Jana Klaty czy "Ja, Piotr Rivire" w reż. Agaty Dudy-Gracz ugruntował pozycję najciekawszego teatru muzycznego, a zarazem wysoko podniósł poprzeczkę konkurencji. Tym większe oczekiwania wiązano z przedstawieniem otwierającym nowy-stary Capitol - muzyczną inscenizację powieści Michaiła Bułhakowa - "Mistrz i Małgorzata" w reżyserii i adaptacji Wojciecha Kościelniaka z muzyką Piotra Dziubka, tekstami Rafała Dziwisza i choreografią Jarosława Stańka. O tym, jak karkołomnym zadaniem jest przeniesienie na scenę muzyczną "Mistrza i Małgorzaty", można się było boleśnie przekonać, oglądając inscenizację warszawskiego teatru Rampa z 2012 r. Reżyserowi i adaptatorowi Michałowi Konarskiemu udało się wówczas przedstawić jedynie początek p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Agnieszka Serlikowska

Data:

04.10.2013

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe