27.10.2017 Wersja do druku

Siadamy i myślimy o przyszłości

- Mam wielką nadzieję, że festiwal za dwa lata się odbędzie. W tej chwili musimy usiąść z Krystyną Meissner i zastanowić się nad tym, jak ma wyglądać przyszłość Dialogu - mówi Tomasz Kireńczuk, dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Dialog - Wrocław. Rozmowa Jacka Cieślaka w Rzeczpospolitej.

Jacek Cieślak: Tegoroczny Dialog zakończył znakomity spektakl Ivo van Hove "Królowie wojny". Wojna o treści, o to, co można pokazywać na imprezach współdotowanych przez resort kultury, dotknęła także kierowany przez pana festiwal z powodu pokazu "Klątwy" Olivera Frlijcia. Jak wyglądały kulisy podejmowania decyzji o pokazie? Tomasz Kireńczuk: "Klątwę" oglądałem w Teatrze Powszechnym na premierze. Już wtedy wiedziałem, że będę chciał ten spektakl pokazać we Wrocławiu. Uznałem bowiem, że spektakl ten jest nie tylko wyjątkowo udaną wypowiedzią artystyczną, ale pokazuje też, i to w bardzo inteligentny sposób, czym jest i czym może być teatr krytyczny. W tym sensie spektakl ten rymował mi się z hasłem "Naprzód! Ale dokąd?", bo wprost padają w nim pytania o to, czym jest i czym może być teatr jako narzędzie debaty publicznej. Ważne było dla mnie również to, że "Klątwa", poza oczywiście tematami związanymi z pedofilią oraz relacjami pa

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Siadamy i myślimy o przyszłości

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita online

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

27.10.2017