29.04.2016 Wersja do druku

Seweryn albo nakłuwanie siebie

"Krapp i dwie inne jednoaktówki" Samuela Becketta w reż. Antoniego Libery w Teatrze Polskim w Warszawie. Pisze Jacek Wakar w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Andrzej Seweryn gra Krappa w "Ostatniej taśmie" [na zdjęciu] Becketta inaczej niż jego wielcy poprzednicy Tadeusz Łomnicki i Zbigniew Zapasiewicz. Delikatną kreską, z błazeńską samoświadomością. Czas zerwać z patrzeniem na niego przez utrwalony od lat stereotyp. To jest szczególny wieczór w Teatrze Polskim w Warszawie. Wiadomo, że "Krappa i dwie inne jednoaktówki" wystawiono tam w prezencie na 70. urodziny Andrzeja Seweryna, on sam podkreślał jednak mocno inny kontekst. W dniu pierwszego spektaklu - 13 kwietnia 2016 r. - świat obchodził 110. rocznicę urodzin Samuela Becketta. Nowy Krapp dodawał jeszcze, że mitem jest utarty pogląd, jakoby dramatyczne partytury autora "Czekając na Godota" z rozpisanymi na sekundy pauzami i wyciemnieniami w jakikolwiek sposób odbierały aktorowi wolność, ograniczały narzuconą z góry formą. Nawet gdy reżyseruje Antoni Libera, jedyny taki w naszym kraju, a może i poza nim strażnik pieczęci mistrza. Tak było, kied

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Seweryn albo nakłuwanie siebie

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Gazeta Prawna nr 83/84/29.04-03.05

Autor:

Jacek Wakar, Polskie Radio

Data:

29.04.2016

Realizacje repertuarowe