17.05.2008 Wersja do druku

Serial, dramat i misterium w menu

XV Bydgoski Festiwal Operowy. Pisze Katarzyna Kaczór w Expresie Bydgoskim.

XV Bydgoski Festiwal Operowy raz rzucił na kolana, by kolejnym razem zaledwie rozgrzać. Jaś i Małgosia pojawiają się w konwencji gry komputerowej, Gombrowiczowska księżniczka milczy, a franciszkanie śpiewają hip-hop? Święto klasyki rozpoczęła przepiękna bajka, "Jaś i Małgosia", czyli produkcja bydgoska. Dzieło zrealizowane zostało w konwencji gry komputerowej (brawa dla baletu Marka Zajączkowskiego, brawa dla Dariny Gapicz i Małgorzaty Greli za tytułowe postacie). Naszej premierze, kolorowej opowieści ze szczęśliwym finałem, nie można niczego zarzucić. Z radością obejrzy je i młody, i dorosły widz. Kolejny spektakl nie zachwycił Kolejny etap w festiwalowej podróży już tak nie zachwycił. Mowa o poznańskim "Stiffelio". Operowa rzeczywistość przywieziona z Poznania trąci brazylijskim serialem. Widzowie dostają do strawienia miłosny moralitet oparty na słabym libretto, choć muzycznie na jak najwyższym poziomie, bo przecież

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Serial, dramat i misterium w menu

Źródło:

Materiał nadesłany

Express Bydgoski online

Autor:

Katarzyna Kaczór

Data:

17.05.2008