EN
26.03.1985 Wersja do druku

Serc magnetyzm

Jakże często ostatnimi czasy powtarza się narzekanie na to, że współczesny teatr nie ma serca dla Fredry, że grywa go ale bez wdzięku, bez szacunku dla niuansów tekstu i zbyt schematycznie. Jeśli na dodatek pojawiają się opinie, szczególnie wśród najmłodszej widowni, że Fredro jest nudny, to chyba jest naprawdę niedobrze. Z wielką ulgą i zadowoleniem przyjęła więc publiczność XI Opolskich Konfrontacji Teatralnych przedstawienie "Ślubów panieńskich" w reżyserii Andrzeja Łapickiego i wykonaniu aktorów Teatru Polskiego z Warszawy. Z ulgą, bowiem ta szkolna lektura w znakomitej interpretacji aktorskiej ukazała znów cały swój urok, dowcip dialogów i swoistą ponadczasowość, obecną od niepamiętnych czasów w grze zwanej zdobywaniem partnera. Jeśli nawet spektakl rozpoczyna się nieco opieszale to w miarę rozwoju akcji wciąga w intrygę, choć wielu zna ją przecież najdosłowniej na pamięć. Przyjemność sprawia obserwacja drobiazgowej roboty in

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Serc magnetyzm

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Zachodni nr 72

Autor:

Henryka Wach-Malicka

Data:

26.03.1985