13.03.1984 Wersja do druku

Sen o nagości

Ryszard {#os#1312}Major{/#}, który porzu­cił Teatr "Wybrzeże" - i nas, swoją publiczność - powrócił wreszcie jako reżyser. Był to powrót triumfalny: na "Operetce" Gombrowicza były tłumy, młodzież nieledwie właziła na scenę. Potem tzw. staroświecki frenet, oklaski w takt, śmiechy, okrzyki "brawo!", wywoływanie reżysera. Pośród tego wszystkiego Major stał blady i chyba speszony. W istocie nie wiem, czy nie powinien był, ku uciesze zgromadzonych, odśpiewać ku­pletów "Oj niedobrze, panie bobrze". Faktem jest bowiem, że ten artysta awangardowy, jawnie niekonwencjonalny, robiący przedstawienia długie i solenne, nagle wyskoczył z czymś, co się będzie bardzo podobało szerokiej publiczność;. A do tego jest to "Operetka" Gombrowicza, a nie "Hrabina Marica". Realizacja ta łączy się w zwartą całość artystyczną z dwiema innymi sztukami Gom­browicza, reżyserowanymi przez Majora na scenie w Gdańsku. Pami

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sen o nagości

Źródło:

Materiał nadesłany

Głos Wybrzeża Nr 62

Autor:

Ewa Moskalówna

Data:

13.03.1984

Realizacje repertuarowe