04.01.2007 Wersja do druku

Sen, kurtyna i dwie klapy

Cztery rzeczy wymienione w tytule mogą zaważyć na pozycji w wyścigu o miano lidera łódzkiej sceny w 2007 roku. Kolejne premiery to przecież artystyczna rywalizacja - Leszek Karczewski podsumowuje łódzki rok teatralny w Gazecie Wyborczej - Łódź.

"Pawia królowej" [na zdjęciu] wg Doroty Masłowskiej, dyplom z Teatru Studyjnego w reżyserii Łukasz Kosa, chwaliłem już tyle razy, że wspomnę tylko o jednym. Spektakl z Łodzi rozgrzał widzów i krytyków w całej Polsce, co się właściwie nie zdarza. Pisały o nim - krytycznie - chyba wszystkie tygodniki. Za to dla Romana Pawłowskiego, Łukasza Drewniaka i recezentów łódzkich była to rewelacja. Zacznę więc od Trotuartu, czyli I Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych, zorganizowanego przez Arlekin. Wypalił rewelacyjnie, dzięki szczęśliwemu splotowi starań organizatorów i dobrej pogody. W upalnej końcówce września całe rodziny mogły nacieszyć się mistrzowskiej klasy lalkarstwem na ul. Piotrkowskiej. Za darmo! Rewelacją przeglądu był Robert Wojciechowski, aktor Arlekina: świetny wodzirej, radzący sobie z klasą i poczuciem humoru zarówno z dorosłymi (pochmielonymi też), jak i z dziatwą. Klapy Teatru Nowego W 2006 r. Nowy dwa razy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sen, kurtyna i dwie klapy

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Łódź nr 3

Autor:

Leszek Karczewski

Data:

04.01.2007