17.05.2011 Wersja do druku

Seks postkolonialny

"Seks polski" w wyk. Rafała Rutkowskiego z Teatru Montownia w Teatrze Studio Buffo w Warszawie. Pisze Andrzej Horubała w Uważam Rze.

"Seks polski" Rafała Rutkowskiego w teatrze Buffo to pusty śmiech ze Smoleńskiem w tle. Zbyt długo na odwłokach autobusów w Warszawie jeździły irytujące plakaty zapraszające na spektakl "Seks polski" w wykonaniu Rafała Rutkowskiego, bym wiedziony ciekawością nie zjawił się w teatrze Buffo i sprawdził, cóż tam wypichcili reformatorzy naszej moralności. Owszem, ogólny pogląd na ten temat mogłem sobie wyrobić na podstawie plakatu z Rafałem Rutkowskim w stringach i z przerzedzonymi husarskimi skrzydłami przypiętymi do pleców. Wiedziałem: czekają mnie ataki na katolicką moralność i na narodową martyrologię. Wiedziałem: husarskie skrzydła nie odniosą nas do zwycięstwa Jana III Sobieskiego pod Wiedniem i jego intrygującego związku z Marysieńką, tylko będą znakiem naszych klęsk i nieudacznictwa. A więc kolejny spektakl będący samoponiżaniem się Polaków. Ludek tubylców będzie wypierał się własnej tradycji, szydził z niej i udawał

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Seks postkolonialny

Źródło:

Materiał nadesłany

Uważam Rze nr 15/16.05

Autor:

Andrzej Horubała

Data:

17.05.2011

Realizacje repertuarowe