Logo
15.02.1971 Wersja do druku

Seans

Najgorzej z zazdrosnymi żo­nami, a co dopiero wtedy, gdy nękają "biednego" mężulka z za­światów. Perfidia? Upór? Czy niezłomna wiara, że coś, raz za­wiązane, nigdy w pełni nie po­zostanie rozsupłane? Na szczęście, proszę panów, wszystko to zaistnieć może wte­dy, gdy uwierzycie w seanse spi­rytystyczne, gdy powierzycie swo­je losy wyrokom sił wyższych... Póki co, strzeżcie się innych nie­bezpieczeństw, tych bardziej real­nych. Noel Coward pisząc komedię pt. "Seans" przystąpił do tego za­dania z dużym poczuciem humo­ru (iście zresztą angielskiego) i miał ochotę pobawić się z nami, może z nas trochę zadrwić? Udało mu się to wybornie, tak jak udało się EDWARDOWI DZIE­WOŃSKIEMU zmontować przedstawienie wybornie obsadzone, rozegrane w tempie doskonałym, gdzie prócz aktorów, pozostawił reżyserowi telewizyjnemu ANNIE MINKIEWICZ niemałe pole do popisu. Co za wyborne tricki, co za sztuczki! Jak to się robi, pani Aniu?

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Seans

Źródło:

Materiał nadesłany

?

Autor:

mk

Data:

15.02.1971

Realizacje repertuarowe