15.11.2019 Wersja do druku

Schaeffer, basen i półbuty

To już jedenasta edycja dorocznego festiwalu Era Schaffera, któremu początek dał Marek Frąckowiak i założona przez niego Fundacja Aurea Porta. Jednym z jej celów było i pozostaje promowanie awangardowej polskiej sztuki, a twórczości Bogusława Schaeffera w szczególności - pisze Tomasz Miłkowski w Dzienniku Trybuna.

Wielki, a wciąż nie w pełni doceniany, dorobek kompozytora, popularyzatora muzyki polskiej, eksperymentatora, pedagoga, grafika i dramaturga, choć zapewne dzisiaj o wiele lepiej znany niż przed laty (także dzięki Erze Schaeffera) wciąż potrzebuje promocji. Słusznie bowiem nazywano zmarłego w tym roku artystę "polskim Leonardem da Vinci", dostrzegając w jego twórczości bogate inspiracje dla poszukiwań innych artystów. Schaeffer przecierał ścieżki, wskazywał możliwości i wciąż inspiruje. Najlepszym tego dowodem są właśnie "Ery Schaeffera" - w jakiejś mierze do siebie podobne - klimatem, atmosferą wolności sztuki, otwartości na poszukiwania i improwizacje, autoironią, demonstrowaną sztubackimi albo plebejskimi żartami - ale za każdym razem inne, choć od samego początku rodzące się pod ręką Macieja Sobocińskiego, reżysera i autora scenariuszy. Decydują o tym zmieniające lię scenariusze i rosnące szeregi "Schaefferowców", artystów, którz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Schaeffer, basen i półbuty

Źródło:

Materiał własny

Dziennik Trybuna nr 228

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

15.11.2019