20.09.2016 Wersja do druku

Scenografia była wspaniała...

"Arszenik i stare koronki" Josepha Kesselringa w reż. Marka Mokrowieckiego w Teatrze im. Szaniawskiego w Płocku. Pisze Milena Orłowska w Gazecie Wyborczej - Płock.

... samo przedstawienie już, niestety, trochę mniej. Jak w tytule - arszenik był, koronki też. Ale obie te rzeczy były nieco... zetlałe. "Arszenik i stare koronki" to czarna komedia autorstwa Josepha Kesselringa, przebój scen Broadwayu z lat 40., przeniesiony na ekran w 1944 r. przez Franka Caprę. Niedzielny spektakl był pierwszą premierą nowego sezonu w płockim Teatrze Dramatycznym. Reżyserował dyrektor teatru Marek Mokrowiecki, w rolę niosących ukojenie cierpiącym (ale uwaga, za pomocą arszeniku) uroczych starszych pań wcieliły się ukochane przez publiczność Grażyna Zielińska i Hanna Zientara. Na początek o mocnej stronie spektaklu - scenografii. Jej autorem jest Krzysztof Małachowski, który dla naszego teatru zaprojektował już wcześniej "lustrzaną" scenografię "Poskromienia złośnicy". Nie zawiódł i tym razem - zbudował sugestywne wnętrze "najstarszego na Brooklynie" domu, odpowiednio wyblakłe, szarawe i bardzo stylowe, na tle wieżowców N

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Scenografia była wspaniała...

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Płock nr 220 online

Autor:

Milena Orłowska

Data:

20.09.2016

Realizacje repertuarowe