27.06.2014 Wersja do druku

Sceniczny gustomierz

Sześć miast, dziewięć teatrów i jedno pytanie: jakie spektakle publiczność oglądała w tym sezonie najchętniej? Klasyczne czy współczesne? Tradycyjne czy zremiksowane i z oryginałem mające wspólny tylko tytuł? - pisze Kamila Łapicka w tygodniku w Sieci.

Gust widzów i gust krytyków to często dwie różne sprawy. Widz kieruje się własną intuicją i smakiem, sugestiami znajomych albo wywiadem z reżyserem przeczytanym kilka dni przed premierą. Jego opinia po wyjściu z teatru, choćby skrajnie odmienna, jest równie wartościowa, co głos recenzenta, bo odbiór sztuki teatru jest rzeczą niezwykle subiektywną. Oto przykład: nasze zestawienie rozpoczyna przedstawienie "Cienie. Eurydyka mówi", które niedawno na tych łamach poddał krytycznemu rozbiorowi mój redakcyjny kolega Przemysław Skrzydelski. Dalej także pojawiają się tytuły wywołujące kontrowersje, ale te zwykle na frekwencję wpływają dodatnio - widz chce sam przyjść i się przekonać, jak jest naprawdę. Jeden teatr na tysiące mieszkańców W miastach, w których działa tylko jedna scena, np. w Bydgoszczy (Teatr Polski) czy w Olsztynie (Teatr im. Jaracza), często pojawia się hasło: eklektyzm. Żeby zaspokoić rozmaite gusta widzów wystawia się Shak

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sceniczny gustomierz

Źródło:

Materiał nadesłany

W Sieci nr 26/23.06

Autor:

Kamila Łapicka

Data:

27.06.2014