06.06.2007 Wersja do druku

Scena faktu i teatr wyobraźni

- W tegorocznym konkursie Dwa Teatry pokazaliśmy pięć spektakli "Sceny faktu", czyli wszystkie nasze produkcje cyklu, wyemitowane w tym sezonie. Jest to nowy gatunek we współczesnej polskiej telewizji. Nie jest to bynajmniej forma, którą my wymyśliliśmy. W latach siedemdziesiątych na antenie funkcjonował "Teatr faktu" - mówi Wanda Zwinogrodzka, kierownik artystyczny Teatru TV, po zakończeniu VII Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej Dwa Teatry Sopot 2007.

Jednak nie jest to tradycja, do której nawiązujemy. Były to widowiska mocno propagandowe, my staramy się tego unikać, dbamy o zachowanie rzetelności historycznej. "Scena faktu" jest więc w pewien sposób nowym fenomenem na rynku telewizyjnym. Na Zachodzie powstaje wiele spektakli dokumentalnych, produkowanych chociażby przez angielską telewizję BBC. Bardzo się cieszę, że "Scena faktu" zdobyła uznanie. Projekt ten ma wielkie powodzenie u publiczności, zbiera przed telewizorami widownię bardzo dużą, jak na Teatr TV. Co więcej: średnia wieku widzów na spektaklach dokumentalnych jest niższa niż na pozostałych widowiskach, co nas szczególnie cieszy. Teatr TV, aby żyć, musi przyciągać młodych widzów. Okazuje się, że historią najnowszą interesują się nie tylko osoby starsze, uczestnicy tych wydarzeń. Kolejnym potwierdzeniem dobrego rozwoju "Sceny faktu" jest liczba nagród zdobytych na tegorocznym festiwalu Dwa Teatry. Założeniem "Sceny faktu" było

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Trójmiasto nr 131

Autor:

not. Mirosław Baran

Data:

06.06.2007