05.05.2009 Wersja do druku

Sarmatyzm bezpieczny i niebezpieczny

"Starosta kaniowski" w reż. Marii Spiss i "Trylogia" w reż. Jana Klaty - przedstawienia Festiwalu re_wizje/sarmatym w Starym Teatrze w Krakowie. Pisze Anna R. Burzyńska w Dwutygodniku. Strona Kultury.

"Starosta kaniowski" Marii Spiss został wypreparowany z oczyszczającego rechotu. Co innego "Trylogia" Jana Klaty - spektakl udany i bardzo ważny. Na przekór aktualnym tendencjom w teatrze, każącym pokazywać człowieka w taki sposób, jak Marcel Duchamp w "Akcie schodzącym po schodach" - zdekonstruowanego, rozpadającego się na poszczególne wymiary - krakowski Stary Teatr zaproponował całkowicie inną drogę: dobieranie się do emblematycznego, rubasznego czerepu Polaka. Po festiwalach "re_wizje/romantyzm" i "re_wizje/antyk" przyszedł czas na "re_wizje/sarmatyzm". Pomysł na mający trwać ponad rok i obejmujący kilkanaście premier, czytań scenicznych i innych wydarzeń projekt bez wątpienia powstał w głowie dyrektora Mikołaja Grabowskiego. Jego pasja dekonspiratora wstydliwych źródeł polskiej tożsamości jest znana. Obydwie części "Opisu obyczajów" według księdza Kitowicza, "Listopad" i "Pamiątki Soplicy" według Henryka Rzewuskiego, wreszcie spektakle

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sarmatyzm bezpieczny i niebezpieczny

Źródło:

Materiał nadesłany

Dwutygodnik. Strona Kultury nr 3 online

Autor:

Anna R. Burzyńska

Data:

05.05.2009