EN
18.05.2017 Wersja do druku

Samo życie

"Niezatańczone tango" wg scenariusza Grażyny Barszczewskiej w reż. Leszka Bzdyla w Teatrze Polskim w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Gama spostrzeżeń znakomitej aktorki dotyczących życia wzrusza i zadziwia. Rzadki to przypadek, że aktorka sprawia jednocześnie przyjemność sobie i widzom. A tak jest w przypadku monodramu Grażyny Barszczewskiej, zaprezentowanego w Teatrze Polskim. "Niezatańczone tango" powstało z okazji jubileuszu 70. urodzin aktorki, która postanowiła napisać dla siebie scenariusz na podstawie tekstów Wiesława Myśliwskiego. Fragmenty, jakie wybrała, pokazują kobietę, która potrafi zmierzyć się z przeciwnościami losu i która wie, że życie składa się z bolesnych zdarzeń oraz z drobnych radości. jej postać jest wielobarwna, a przez to niezwykle nam bliska. Kiedy narzeka, że ekspedientki oszukują ją na wadze, podzielamy jej irytację. Ale już heroiczna postawa wobec śmierci najbliższego "człowieka imponuje nam. To jest właśnie mądrość: zgoda na to, co przynosi los. Bo ta kobieta, mimo demonstrowanej niekiedy małostkowości, jest mądra, a także czuła i wier

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Samo życie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gość Niedzielny nr 20

Autor:

Hanna Karolak

Data:

18.05.2017

Realizacje repertuarowe