07.04.2017 Wersja do druku

Rzeszów. Teatr muzyczny rodzi się w Rzeszowie?

- To historyczny dzień dla Filharmonii Podkarpackiej - mówi Marta Wierzbieniec, dyrektor Filharmonii Podkarpackiej. - Państwo polskie wzięło filharmonię na garnuszek - tłumaczy minister Piotr Gliński. A dzięki temu zaczyna się spełniać rzeszowski sen o teatrze muzycznym, kolejny krok w rozwoju miasta.

Sala kameralna Filharmonii Podkarpackiej zapełniła się po brzegi w słoneczne piątkowe przedpołudnie. Tym razem to 76 muzyków orkiestry symfonicznej FP na widowni owacją nagradzało to, co działo się na scenie. A tam - marszałek Władysław Ortyl, minister Piotr Gliński i wicemarszałek Bogdan Romaniuk podpisali umowę o współprowadzeniu Filharmonii Podkarpackiej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Skąd ta radość, dlaczego to takie ważne dla Filharmonii Podkarpackiej? Bo umowa oznacza stały dopływ dodatkowych pieniędzy - 1,5 mln zł rocznie, dokładanych do 6 mln zł, które daje rocznie na utrzymanie filharmonii marszałek województwa podkarpackiego. Mocne argumenty i silne lobby potrzebne teatrowi muzycznemu O finansowe wsparcie ministerstwa biło się wiele instytucji z całej Polski. Potrzebne były mocne argumenty i silne lobby, żeby znaleźć się w gronie 10 wybrańców. Minister Gliński nazwie w Rzeszowie to grono "ważnymi instytu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr muzyczny rodzi się w Rzeszowie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Rzeszów nr 82 online

Autor:

Magdalena Mach

Data:

07.04.2017

Tematy w toku