10.07.2006 Wersja do druku

Rzeszów. Czy powstanie opera?

Władze wojewódzkie i miejskie chcą mieć w Rzeszowie teatr muzyczny. - Skoro Unia daje fundusze na takie inwestycje, to czemu z nich nie korzystać? Pieniądze nie zaczekają - mówi Ryszard Winiarski, wiceprezydent Rzeszowa. Dyrektorzy instytucji artystycznych są przeciw. - Wybudować łatwo, ale jak utrzymać? - mówią.

Według planów budynek teatru muzycznego, ze specjalną sceną techniczną, miałby powstać przy Filharmonii Rzeszowskiej [na zdjęciu] i tworzyć z nią jeden zespół. - Być może połączylibyśmy go także ze szkołą, przy ul. Szopena w ciągu dwóch-trzech lat powstałoby centrum muzyczne - mówi Jan Burek, członek zarządu województwa. Koszt budynku z wyposażeniem oszacowano na około 30 mln zł. Inwestycja powstałaby ze środków unijnych w 85 proc, samorząd pokryłby tylko 15 proc. - Chcemy skorzystać z Regionalnego Programu Operacyjnego lub środków na miejskie ośrodki rozwijające funkcje metropolitalne w Programie Rozwoju Polski Wschodniej - wyjaśnia Jan Burek. Nie jest też wykluczone współfinansowanie budowy teatru muzycznego ze środków Ministerstwa Kultury - jako inwestycji strategicznej. Do rozwagi w podejmowaniu decyzji w tej sprawie zachęca jednak Wergiliusz Gołąbek, dyrektor Filharmonii Rzeszowskiej. Czasu do namysłu zostało niewiele: na prze

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr muzyczny - budować czy nie?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Rzeszów nr 159

Autor:

Agata Kulczycka

Data:

10.07.2006

Tematy w toku