Logo
10.06.2009 Wersja do druku

Rzecz dla ludzi, czyli awangarda

"Rozmowy w parku" w reż. Romualda Szejda w Teatrze Scena Prezentacje w Warszawie. Pisze Temida Stankiewicz-Podhorecka w Naszym Dzienniku.

Takie przedstawienie jak "Rozmowy w parku" można właściwie określić dziś jako awangardę. No bo tak: reżyser nie rzuca się tu na tzw. wielkie i mętne wody eksperymentu inscenizacyjnego, nie każe aktorom bełkotać, lecz przeciwnie - pilnuje dyscypliny dykcyjnej, nie pławi się w nieobyczajnych, szokujących widza scenach mających zakryć pustkę myślową, nie znieważa publiczności obrazoburstwem, etc., etc. O takim przedstawieniu zwykło się mówić, że jest po prostu dla ludzi. A dzisiaj wystawienie spektaklu "dla ludzi" można potraktować - mówię zupełnie serio - jako swoisty akt odwagi ze strony teatru. Odwagi, bo środowisko teatralne w ogromnej większości poddało się dziś presji grupy reżyserów (część z nich jest zarazem dyrektorami teatrów!), którzy swoją pseudoartystyczną działalnością niszczą sztukę teatru. Nie można wykluczyć, że postawa Romualda Szejdy (jeśli się nie ugnie) spowoduje, iż pod Teatrem Scena Prezentacje zapłoną

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rzecz dla ludzi, czyli awangarda

Źródło:

Materiał nadesłany

Nasz Dziennik nr 135

Autor:

Temida Stankiewicz-Podhorecka

Data:

10.06.2009

Realizacje repertuarowe