Logo
19.11.2009 Wersja do druku

Rozpad domu Usherów

"Zagłada domu Usherów" w reż. Barbary Wysockiej w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej w Warszawie. Pisze Dorota Szwarcman w Polityce.

Ściany się nie walą, trup nie ściele się gęsto, ale groza pozostaje. Niezwykle cenny cykl Terytoria, przedstawiający twórczość operową (głównie kameralną) XX i XXI w., powrócił właśnie do Opery Narodowej udaną premierą "Zagłady domu Usherów" Philipa Glassa. Barbara Wysocka, młoda reżyserka debiutująca w operze (jest również aktorką Starego Teatru w Krakowie i z wykształcenia skrzypaczką), podeszła do dzieła, inspirując się przede wszystkim muzyką i wiejącym z niej nastrojem monotonnej beznadziei i osuwania się w przepaść, ale także powracając do oryginalnego opowiadania Edgara Allana Poe, w którym jest o wiele więcej rzeczy niedopowiedzianych niż w libretcie stworzonym przez Arthura Yorinksa. I to niedopowiedzenie, zignorowanie didaskaliów, okazało się posunięciem znakomitym. Jest to nie tyle upadek domu Usherów, co stopniowy rozpad, rozkład. Ściany się nie walą, trup nie ściele się gęsto, ale groza pozostaje. Śpiewacy (Adam

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rozpad domu Usherów

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 47/21.11

Autor:

Dorota Szwarcman

Data:

19.11.2009

Realizacje repertuarowe