Logo
1.12.1999 Wersja do druku

Rozmyślania o śmiechu i ludziach bez twarzy

Światło. Duży stół. Przy nim, przodem do nas, dwie kobiety. Starsza i młodsza. Siedzą i patrzą. Na wprost nich, tyłem do nas, mężczyzna. Kończy jeść, odkłada serwetę, wstaje. Kiwnięciem głowy dziękuje pa­niom za posiłek i towarzystwo. Odchodzi. Delikatnym krokiem. Kobiety pod­noszą się, wzrokiem odprowadzają mężczyznę. Starsza - wpatrzona w nie­go z niejakim nabożeństwem; młodsza - z dziwną tęsknotą? uczuciem? Siadają. Starsza rozpoczyna modlitwę. "In nomine Patris et Filius et Spiri­tus Sanctus Amen". Padają kolejne wezwania. Młodsza trochę przyspiesza, gubi miarowy rytm modlitwy. Starsza chrząknięciem napomina ją. Wchodzi następna. Chyba jeszcze młodsza. Przystaje na moment w miejscu, gdzie siedział mężczyzna (zapach?). Chce przywitać się ze starszą - ta jednak gwał­townym gestem odgania ją. Całuje więc młodszą. Siada. Wchodzi kolejna. Wiezie wózek z wodą i herbatą-kawą. Robi przy tym strasznie dużo hałasu. Wchodzi mę

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rozmyślania o śmiechu i ludziach bez twarzy

Źródło:

Materiał nadesłany

Temi nr 48

Autor:

Tomasz Cyz

Data:

01.12.1999

Realizacje repertuarowe