EN
05.04.1968 Wersja do druku

Rozmówki Kuriera. Jak się pani czuje w skórze Napoleona?

- Większość Pani dotychczasowych kreacji scenicz­nych i filmowych to role komediowe - zwracamy się do Danuty Szaflarskiej. - Była Pani np. porywającą, pełną wigoru Katarzyną w POSKROMIENIU ZŁOŚNI­CY Szekspira, wdzięczną majstrową w CZARUJĄCEJ SZEWCOWEJ Lorki. Grała Pani zarówno uwodzicielskie damy jak i uwodzone subretki. Ale jednocześnie widzo­wie pamiętają Panią w rolach pełnych tragizmu, jak w w filmie GŁOS Z TAMTEGO ŚWIATA i w sztuce Sartre'a LADACZNICA Z ZASADAMI. Czy tak częste zmiany gatunku scenicznego to sprawa Pani tempe­ramentu aktorskiego? ~ Oczywiście. W języku aktorskim określa się to ro­dzajem aktorskiego emploi. Gram role dramatyczne i ko­mediowe. Muszę przyznać, że lepiej czuję się w tych ostatnich. Lubię się bowiem sama bawić i cieszę się, gdy bawi się publiczność. Kolejną moją rolą komediowa będzie Bab­cia Lorelei w NOCY CUDÓW Gałczyńskiego na scenie war­szawskiego Teatru Dramatycz­nego. - Jaką rolę gra

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Lubelski nr 82

Data:

05.04.1968