EN
31.10.2018 Wersja do druku

Rozległe pola

Jednym z najważniejszych zjawisk w polskim teatrze końca XX wieku były przedstawienia litewskiego reżysera Eimuntasa Nekrošiusa. Po latach wrócił do Polski jako reżyser Teatru Narodowego. I znów zaczyna odgrywać pierwsze skrzypce - pisze Dariusz Kosiński w Tygodniku Powszechnym.

Nie wiem, czy jest to coś dla polskiego teatru chwalebnego. Pewien ideał, czy może pewne marzenie, o teatrze jednocześnie autorskim, nowoczesnym i skupionym na wystawianiu dramatów od ponad 20 już lat ożywiane jest u nas przez gościa z Litwy. Eimuntas Nekrošius (rocznik 1952) wdarł się do polskiego świata teatralnego jako bodaj największe odkrycie toruńskiego festiwalu Kontakt, stworzonego i kierowanego w latach 90. ubiegłego już stulecia przez Krystynę Meissner. Jego przedstawienia tworzone najpierw we współpracy z Festiwalem LIFE (1994-97), a od 1998 r. w jego własnym teatrze Meno Fortas (Fort Sztuki) stworzyły prawdziwie bezprecedensowy ciąg wydarzeń, do dziś owianych legendą i wspominanych niemal z metaficznym drżeniem i czcią. Najważniejsze wśród nich były przedstawienia szekspirowskie, zwłaszcza "Hamlet" (1997), "Makbet" (1999) i "Otello" (2001), ale nie można też zapominać o wcześniejszych spektaklach, opartych na "małych tragediach" Aleks

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rozległe pola

Źródło:

Materiał własny

Tygodnik Powszechny nr 44

Autor:

Dariusz Kosiński

Data:

31.10.2018

Realizacje repertuarowe