21.03.2018 Wersja do druku

Różewicz spotyka Brudzińskiego. Tylko po co?

"Kartoteka rozrzucona" Tadeusza Różewicza w reż. Radosława Rychcika w STUDIO teatrgalerii w Warszawie, w ramach IX Festiwalu Nowe Epifanie 2018. Pisze Witold Mrozek w Gazecie Wyborczej-Stołecznej.

"Kartoteka rozrzucona" Tadeusza Różewicza była powrotem po przeszło trzydziestu latach do "Kartoteki", najsłynniejszego dramatu poety z 1958 r. Starcia PRL-owskiego everymana z widmami wojennej przeszłości, traumami dzieciństwa, lękami kryzysu wieku średniego, banalnością codzienności narastającej małej stabilizacji i katastrofizmem. Pierwszej "Kartoteki", wystawionej w 1960 r. przez Wandę Laskowską w niedawno otwartym warszawskim Dramatycznym, nie doceniono, dopiero potem stała się symbolem nowej awangardy w polskiej dramaturgii. Trudno jednak powiedzieć, po co do Różewicza wraca dziś w Teatrze Studio Radosław Rychcik. "Masz czterdzieści lat, a jesteś dopiero dyrektorem operetki" - to chyba ta kwestia z oryginalnej "Kartoteki" staje się jakby pretekstem, by Różewicza w Studiu... śpiewać. Samo śpiewanie "Kartoteki rozrzuconej" nie musi być przecież niczym złym. Muzyczność bywa dziś wielką siłą teatru. Rzecz w tym, że muzyka w "Kartotece" poj

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Różewicz spotyka Brudzińskiego. Tylko po co?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 67

Autor:

Witold Mrozek

Data:

21.03.2018

Realizacje repertuarowe
Festiwale