EN
27.03.1982 Wersja do druku

Rozbite zwierciadło

Czas, w którym żyjemy, nie jest dla teatru czasem głośnej artykulacji haseł i sloganów - jest dla teatru czasem Sofoklesa i Szekspira; czasem sposobnym refleksji nad mechanizmami Historii i ciemnym lasem człowieczej Osobowości. Dlatego właśnie Hamlet Andrzeja Wajdy był wielka szansa. Wszak me poprzez dzieje inscenizacji Mickiewicza czy Wyspiańskiego, ale właśnie poprzez historie, sceniczną polskiego Szekspira oglądać można rytm przeobrażeń polskiej mentalności, estetyki, a także doktryn i systemów politycznych. Twórcy ze Starego Teatru wydawali się to rozumieć, skoro w programie Hamleta przedrukowali te właśnie a nie inne fragmenty szkicu Jana Kotta "Hamlet, czyli pułapka na reżysera". Można wnosić, że zdania Kotta są dla Wajdy mottem i kluczem jego interpretacji arcydramatu: "Trzeba wybierać, trzeba skracać i ciąć. Można grać tylko jednego z Hamletów, którzy są w tym arcydziele. Będzie to zawsze Hamlet uboższy od szekspirowskiego, ale może

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rozbite zwierciadło

Źródło:

Materiał nadesłany

Fakty nr 2

Autor:

Andrzej Żurowski

Data:

27.03.1982