03.02.1978 Wersja do druku

Role wiele ratują

W programie nowej sztuki Neil Simona w teatrze "Kwadrat" przytoczono dwie aneg­doty, które mają ilustrować sy­stem pracy Simona. Wedle pierwszej, notuje on podczas spektaklu wybuchy śmiechu i "szmerki". Druga historyjka pokazuje Simona jako niestru­dzonego łowcę rysów obyczajo­wych. Myślę, że prawda wyglą­da inaczej. Niewiele mógłby zdziałać pisarz, który by się uczył techniki przez mechaniczne obserwowanie reakcji wi­dzów. Ani taki, który by czer­pał materiał komediowy z po­wiedzeń przypadkowo napotka­nych osób. Musi działać mocą swej wyobraźni. Albo - goto­wych wzorów. Otóż Simon z takich wzorów korzysta. Są nimi pisarze eu­ropejscy sprzed kilkudziesięciu lat. Znajduje tam gotowe sy­tuacje, repliki, pomysły. W nie­wielkim stopniu je aktualizuje, dostosowując do dzisiejszych obyczajów. Na ogół pozostaje wierny modelom. Trzeba przyznać, że zręcznie i dowcipnie buduje role. Wyka­zuje to spektakl "Kwadratu" zatytułowany "Bożyszc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Role wiele ratują

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy Nr 29

Autor:

Wojciech Natanson

Data:

03.02.1978

Realizacje repertuarowe