02.01.2014 Wersja do druku

Rok Tuwima. Poeta Łodzi nie wypromował

Największym zarzutem jest to, że Łódź się niestety nie wypromowała ogólnopolsko. Rok Tuwima pozostał świętem lokalnym, tak jak rok księżnej Daisy na Śląsku - pisze Izabella Adamczewska w Gazecie Wyborczej - Łódź.

"Kiedy przeskoczysz, to i wtedy nie mów hop. Zobacz najpierw, w co wskoczyłeś" - napisał Julian Tuwim w "Jarmarku rymów". Cieszyliśmy się z Roku Tuwima, teraz czas na podsumowanie. Mogło być gorzej - jedną z planowanych tuwimowskich atrakcji miała być giełda florystów pod hasłem "Kwiaty polskie". Wyszło dobrze! Przez rok w Łodzi zrealizowano dziesiątki bardziej i mniej udanych projektów - teatralnych, filmowych, muzycznych, plastycznych, naukowych. Dla dorosłych i dla dzieci. Rozrywkowych i zaangażowanych. A jednak mieszkańcy pamiętają przede wszystkim pomalowane przez studentów Akademii Sztuk Pięknych dwumetrowe Tuwimy z żywicy, które pojawiły się m.in. na ul. Piotrkowskiej i na rynku Manufaktury. Dlaczego? Po pierwsze - zawiodła promocja i zabrakło spójnej koncepcji. Wydaje się, że nikt nie pomyślał o roku Tuwimowskim jako o jednym wydarzeniu, które trzeba nagłośnić. Można było na przykład otworzyć biuro festiwalowe i informować o nad

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rok Tuwima. Poeta Łodzi nie wypromował

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Łódź nr 255

Autor:

Izabella Adamczewska

Data:

02.01.2014

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe