28.12.2018 Wersja do druku

Rok 2018 w koszalińskiej kulturze. Jaki był? Śmiało można powiedzieć, że satysfakcjonujący

w tym zasługa środowisk pozainstytucjonalnych. Coraz więcej osób bierze sprawy w swoje ręce i organizuje fantastyczne wydarzenia. Nie dlatego, że muszą. Dlatego, że chcą, że mają w sobie pasję, którą potrafią się dzielić - pisze Joanna Krężelewska w Głosie Koszalińskim.

Wydarzenia kulturalne ostatnich 12 miesięcy można podsumować na przykład tak: zaznaczamy w kalendarzu największe imprezy każdego miesiąca. Największe pod kątem ich budżetu albo liczby ich odbiorców, czy czasu trwania. Co rok będą to jednak te same propozycje - festiwale finansowane w znacznej części z samorządowych budżetów, a organizowane najczęściej przez publiczne instytucje kultury. Jeśli zastosujemy ten klucz, to Koszalin jawi się jako miasto festiwalowe. Mamy jeden z najciekawszych festiwali filmowych - Koszaliński Festiwal Debiutów Filmowych "Młodzi i Film" w Centrum Kultury 105. Filmy poświęcone niepełnosprawności prezentowane są podczas coraz popularniejszego w kolejnych krajach Europejskiego Festiwalu Filmowego "Integracja Ty i Ja". Najmłodsi czekają na Dziecięcy Festiwal Sztuki Filmowej - nomen omen najmłodsze "dziecko" CK105. Dzieła młodych (stażem, nie zawsze duchem) reżyserów zobaczyliśmy podczas Koszalińskich Konfrontacji Młod

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rok 2018 w koszalińskiej kulturze. Jaki był? Śmiało można powiedzieć, że satysfakcjonujący

Źródło:

Materiał nadesłany

Głos Koszaliński nr 301

Autor:

Joanna Krężelewska

Data:

28.12.2018

Wątki tematyczne