23.12.2016 Wersja do druku

Rok 2016 w teatrze: katostandup, komando kobiet i spektakl, który wygania cię na ulicę

"Wszystko o mojej matce" w reż. Borczucha, "Najgorszy człowiek na świecie" w reż. Smolar, "Orlando" w reż. Szczawińskiej i dziewięć innych spektakli, dla których mijający rok warto było spędzić w teatrze. Ranking Witolda Mrozka w Gazecie Wyborczej.

W 2016 roku Michał Zadara pierwszy raz w historii wystawił w Teatrze Polskim we Wrocławiu wielkie i atrakcyjne 14-godzinne "Dziady" Mickiewicza - bez skrótów, a do tego w jeden dzień. Ale miniony rok należał też do kameralnych form i intymnych poszukiwań. Teatr zastanawiał się nad tym, czy wciąż jest potrzebny i do kogo mówi. Mimo politycznych zawirowań, które np. wspomniany Teatr Polski we Wrocławiu rozjechały walcem, to był dobry rok na scenach. Najlepiej zapamiętam z niego te 12 przedstawień. 1. "Żony stanu, dziwki rewolucji, a może i uczone białogłowy" - Teatr Polski w Bydgoszczy [na zdjęciu]. Rewolucja francuska w tekście Jolanty Janiczak wyreżyserowanym przez Wiktora Rubina to tylko pretekst. Kobiece komando bydgoskich aktorek rozbraja maczyzm panów rewolucjonistów i opiera się kolejnym próbom upupienia wzruszeniem ramion czy kwiatkiem, by wreszcie wyprowadzić widzów na ulicę. "Czarny protest" nie mógł lepiej zaistnieć na scenie. 2.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rok 2016 w teatrze: katostandup, komando kobiet i spektakl, który wygania cię na ulicę

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Witold Mrozek

Data:

23.12.2016

Tematy w toku