20.05.2019 Wersja do druku

Rodziewiczówna, czyli co jest ukryte między literaturą a życiem

"Między ustami a brzegiem pucharu" Martyny Wawrzyniak w reż. Remigiusza Brzyka w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu. Pisze Henryka Wach-Malicka w Polsce Dzienniku Zachodnim.

Do repertuaru Teatru Zagłębia w Sosnowcu wszedł spektakl "Między ustami a brzegiem pucharu". Wbrew pierwszemu skojarzeniu, nie jest to jednak adaptacja słynnej ongiś powieści Marii Rodziewiczówny pod tym samym tytułem. Autorka sztuki, Martyna Wawrzyniak i reżyser Remigiusz Brzyk wykorzystują tylko ów kusząco egzaltowany tytuł, tworząc impresję na temat niebanalnego życia "Sienkiewicza w spódnicy", jak nazywano Rodziewiczównę, twórczości pisarki i trwającego wciąż fenomenu tzw. kultury popularnej. Trudno zresztą powiedzieć, co jest zasadniczym wątkiem tej scenicznej opowieści. I to... jej zaleta, spektakl ani przez moment nie zmienia się bowiem w jakiś manifest (polityczny, obyczajowy etc.) czy szkolną biografią zapomnianej dziś (a kiedyś niezwykle poczytnej) pisarki. Nie jest też "miażdżącą" krytyką tych czytelników, dla których baśniowo-patriotyczny świat Rodziewiczówny, był odtrutką na szarą codzienność, a dziś takim lekarstwem n

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rodziewiczówna, czyli co jest ukryte między literaturą a życiem

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Zachodni nr 116

Autor:

Henryka Wach-Malicka

Data:

20.05.2019

Realizacje repertuarowe