16.11.2005 Wersja do druku

Rodzi się człowiek

"The Mirror" w wykonaniu Kitt Johnson z Danii na Festiwalu Rozdroże 2005 w Warszawie. Pisze Joanna Derkaczew w Gazecie Wyborczej - Stołecznej.

Festiwal Rozdroże 2005 rozpoczął się od występu duńskiej tancerki Kin Johnson, która wprowadziła widzów w świat z pogranicza snu, obrazów Salvadora Dalego i atlasu anatomii. Twórcy legend mieli rację - człowiek rodzi się z ziemi, kamienia, łupiny. Rację mają też darwiniści - wszystkie organizmy bezustannie ewoluują i się zmieniają. Te dwie skrajne teorie pogodziła duńska tancerka Kitt Johnson. W swoim spektaklu "The Mirror" pokazała, jak kształt, który przypomina z początku zaschnięty kawałek lawy, na naszych oczach staje się olbrzymim owadem, maszyną, surrealistyczną rzeźbą, skałą, kapłanką. Wszystko ze sprawnością, jaka zwykłym ludziom dostępna jest tylko we śnie. Gdy cichną pierwsze dźwięki lawiny czy grzmotu, na scenie zostaje tylko porzucony kokon, płaszcz czy wojskowa pałatka. Nagle kokon zaczyna się przesuwać. Po chwili wyrastają mu nogi, które przypominają bardziej srebrne konary buku niż kończyny. Tak powstały głowon

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rodzi się człowiek

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 266

Autor:

Joanna Derkaczew

Data:

16.11.2005