12.09.2019 Wersja do druku

Rockmani kontra deweloperzy

"Rock of Ages", hit z Broadwayu i West Endu, zaczyna sezon w Syrenie. A wiosną będzie "Kapitan Żbik i żółty saturator" - pisze Jacek Cieślak w Rzeczpospolitej.

"The Final Countdown", "We Built This City", "I Wanna Rock", "I Want To Know What Love Is" - te przeboje Europe, Poison, Styx, Twisted Sister i innych gwiazd rocka lat 80. stanowią jeden z magnesów premiery Teatru Syrena. - Kilka lat temu widziałem "Rock of Ages" na West Wendzie i było to dla mnie spore przeżycie, a podczas dłuższego pobytu w Londynie obejrzałem wszystko to, co się dało zobaczyć - powiedział "Rz" dyrektor Jacek Mikołajczyk, reżyser premiery [na zdjęciu]. - Wcześniej nie byłem zwolennikiem tego rodzaju musicali, które łączyły znane wcześniej przeboje do zilustrowania nowej historii. Wolałem oryginalne produkcje. Ale "Rock of Ages" rzuciło mnie na kolana rockowym szaleństwem, bo też ten musical współtworzą przeboje z początku lat 80., czyli mojego późnego dzieciństwa i wczesnej nastoletniości. Choćby zespół Europe uruchomił wspomnienia z czasów, gdy dzieliliśmy się na fanów "The Final Countdown" albo przebojów Modern Talking.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rockmani kontra deweloperzy

Źródło:

Materiał własny

Rzeczpospolita nr 213

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

12.09.2019

Tematy w toku