"Król Maciuś I" w reż. Marka Ciunela w Teatrze Animacji w Poznaniu. Recenzja Ewy Obrębowskiej-Piaseckiej w Gazecie Wyborczej - Poznań.
Trzy akty "Króla Maciusia I" są jak trzy osobne przedstawienia. Ja zdecydowanie wolałabym jedno. O czym jest "Król Maciuś I" Janusza Korczaka? O niedoskonałości świata, w którym dorośli szybko zapominają o tym, że kiedyś byli dziećmi, a jeśli im o tym przypomnieć, jeszcze szybciej przestają być dorosłymi. O dorastaniu zwanym też dojrzewaniem, za które płaci się utratą niewinności. A wreszcie o wychowaniu. To doskonała lektura, pokazująca i wychowującym i wychowywanym, gdzie jest ich miejsce. Pokazująca różnicę między dorosłym a dzieckiem. Ważną różnicę. I konieczną. Przy tym wszystkim Korczak opowiada historię, którą się czyta z zapartym tchem, która wciąga i zaskakuje, która sprawia, że długo się nad nią myśli. Wcale się nie dziwię, że Marek Ciunel chciał Korczakowską opowieść wyreżyserować, a Teatr Animacji wystawić na swojej scenie. Kłopot w tym, że spektakl przytłacza nadmiarem atrakcji, tropów interpretacyj