EN
05.06.2009 Wersja do druku

Rewolucja kulturalna Hausnera

Instytucje kulturalne rządzą się regułami socjalistycznego zakładu pracy, strukturalnie wciąż tkwią w PRL. Królują w nich oportunizm, etatyzm i przerost zatrudnienia - uważa b. wicepremier Jerzy Hausner przygotowujący na zlecenie rządu radykalną reformę zarządzania kulturą.

Hausner opowiada "Gazecie", jako pierwszej, o szczegółach rewolucji, która może wzburzyć całe środowisko artystyczne. Ministerstwo Kultury powinno jego zdaniem wycofać się z zarządzania instytucjami kulturalnymi, zostawiając sobie tylko najważniejsze, m.in. Operę Narodową, Filharmonię Narodową i Teatr Narodowy. Teatry i muzea powinny być w większym stopniu finansowane przez prywatnych sponsorów. Proponuje, by firmy mogły przeznaczać 1 proc. swego podatku od osób prawnych (CIT) na wspieranie dowolnie wybranej instytucji kulturalnej. Ponadto zaleca: - uwolnić płace w kulturze - obecnie gaże są dramatycznie niskie i uzależnione od narzuconej przez ministerstwo siatki płac; - równy dostęp do publicznych dotacji instytucji publicznych, społecznych i prywatnych - wszystkie musiałyby stawać do konkursów na równych prawach; - finansować ochronę zabytków z kar za samowolę budowlaną i podatku od usług turystycznych. - możliwość likwidacji lub przekszta

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rewolucja kulturalna Hausnera

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 135/10.06.

Autor:

Roman Pawłowski

Data:

05.06.2009

Wątki tematyczne