Logo
27.01.2009 Wersja do druku

Rekord gadulstwa

Podczas niedzielnego wieczoru ze Stanem Borysem padł rekord tego cyklu, a było to już 38. spotkanie prowadzone przez Ninę Repetowską; jej gość krócej śpiewał, niż potem trwała z nim rozmowa. Nie wszyscy wytrzymali - pisze Wacław Krupiński po spotkaniu z cyklu "Ludzie Estrady".

Przypomniał Stan Borys - na żywo i z taśmy, spowity dymami i baletem, by maskować imitowanie śpiewu - dawne przeboje, jak "Anna", którą z zespołem Blackout wykonywał jeszcze jako Stanisław Guzek, i "Jaskółkę uwięzioną", która zebrała tyle nagród, "Spacer dziką plażą", "Wiatr od Klimczoka", "Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma", i pieśń gospels, i wiersze Norwida... Przyznam, że pamiętając oryginały, z żalem słuchałem wersji a to mocno rockowych, a to oprawionych z lekka kiczowato. Bisów nie było, za to zaczęła się niemal półtoragodzinna rozmowa! Podczas improwizowanej rozmowy Borys już mniej upozowany, zwierzał się m.in., że mógł zostać żulem, złodziejem, bandytą, bo miał takich kolegów, którzy mu do pewnego momentu imponowali, a on jako chłopak ze wsi chciał znaleźć swe miejsce w mieście. Uratowała go poezja, którą zaczął recytować jako 16-latek. Potem trafił do teatru i do niego powrócił po wojsku w Krakowie; zatru

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rekord gadulstwa

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 22 online

Autor:

Wacław Krupiński

Data:

27.01.2009